Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
284 posty 1430 komentarzy

nieznośna lekkość smoleńskiego bytu

CyprianPolak - Mane tekel fares/ Smolensk is it false flag/ fuck NWO

Łaskawie raczę posiąść pańską córkę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ludzka psychika jest zabawna. Wyobraźmy sobie następującą sytuację:

Oto młody jeszcze mężczyzna łazi za młodszą nieco kobietą. Studentka, 20 – 22 lata. On wygląda na 28 w rzeczywistości już po 30 -stce.

Łazi za nią po mieści by ją poderwać, jednak przegapia właściwy moment i dziewczyna czuje się zaniepokojona. Gdy wchodzi wreszcie do jakiegoś punktu usługowego okazuje się, że pracuje tam jej ojciec, a nawet najprawdopodobniej do niego należy.

Wychodzi więc i pyta:

- Czego Pan chce od mojej córy?

Interlokutor szczerze odpowiedziałby, że chciałby się z nią umówić do kawiarni, ale że taka opowiedź nic by i tak nie dała, przychodzi mu do głowy oczywiste zdanie : Chcę ją przelecieć. A ale i w oczywisty sposób Chcę przelecieć Twoją córkę. Takie zdanie oczywista niemało wkurzyłoby ojca córy, jak sam mówi. Już czujemy smak tej bezczelności i reakcji. Pójdźmy jednak w następującym kierunku i tu będzie clou tego materiału. Ponieważ ojciec zwraca się przez pan wypadałoby zachować formę. A nawet ubrać to zdanie w najwyszukańszą grzeczność.

 

Łaskawie raczę posiąść pańską córkę!

Jestem pewien, że na to zdanie ojciec córy zareaguje ostrzej niż na Chcę przelecieć Twoją córkę.

Czy to możliwe? A jednak. Mamy tu i pani eleganckie i dostojne określenie posiąśćzamiast przelecieć i dobroduszne okrlenie łaskawie.

A jednak jestem pewien, że reakcja byłaby ostrzejsza.

Dziwna jest ludzka psychika. A może mylę się w tym wypadku?

Gdyby ktoś chciał się upewnić to na własną odpowiedzialność.

 

 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY